Założyłem sobie muzycznego bloga! Idea jest ogólnie taka że na tym blogu bede pisał jakieś tam recenzje płyt, relacje z koncertów itp., no i najważniejsze będę dodawał legalnie udostępniane płyty. Linkacz do bloga: http://legalnamuzyka.blogspot.com/
(Mały screenshot (: )Dalej. Zdałem maturke. Nawet nawet mi to poszło. Wszystko podstawa. Równe pół z polskiego. 52% gegra no i odziwo 88% angielski. Ale mi się kurwa liczba trafiła. Zamieniłbym się na 77 a nie jebane 88. No ale nie ma co narzekać. Jestem zadowolony. Matura jest dla cieniasów!
Dalej! Zakładam band. Znaczy się nie ja tylko tak jakoś wyszło że kurwa mać! Kapeli! Kapeli! No i jest, znaczy się ma być. Zobaczymy co o czym myślał, pozbiera się skład, pogra wspólnie i sie zobaczy. Musze kurwa zmotać se piec, znaczy się polatać za ziomkiem któremu pożyczyłem tego złoma mego. Mamy zamiar grać melodyjnego hc/punkrocka z chuj wi jakim wokalem. Trzeba będzie rzucić monetą i na kogo wypadnie na tego bĘnc.
DALEJ! Chyba wrócę na plan filmowy. Chodzą takie pogłoski na mieście że coś się kroji. Chciałbym nagrać drugą część Plugawego Manuskryptu. No ale nie wiem co na to drugi ziomek - Piter (: Jak nie plugawiec to wymyślanie, czyli jakies winko albo coś gorszego.
No i na koniec nie moge się doczekać Piaseczna. No i wakacjonów w Kudowej Zdrój.
Aha, byłem na Dniach Ponidzia i powiem tyle - padaczka. Szkoda było mojej krówki zwanej świnki. Ale wczoraj ją zreperowałem.
Marcin (czyli ja!) obiecuje poprawe i będę częsciej pisał! Ło!
Dalej! Zakładam band. Znaczy się nie ja tylko tak jakoś wyszło że kurwa mać! Kapeli! Kapeli! No i jest, znaczy się ma być. Zobaczymy co o czym myślał, pozbiera się skład, pogra wspólnie i sie zobaczy. Musze kurwa zmotać se piec, znaczy się polatać za ziomkiem któremu pożyczyłem tego złoma mego. Mamy zamiar grać melodyjnego hc/punkrocka z chuj wi jakim wokalem. Trzeba będzie rzucić monetą i na kogo wypadnie na tego bĘnc.
DALEJ! Chyba wrócę na plan filmowy. Chodzą takie pogłoski na mieście że coś się kroji. Chciałbym nagrać drugą część Plugawego Manuskryptu. No ale nie wiem co na to drugi ziomek - Piter (: Jak nie plugawiec to wymyślanie, czyli jakies winko albo coś gorszego.
No i na koniec nie moge się doczekać Piaseczna. No i wakacjonów w Kudowej Zdrój.
Aha, byłem na Dniach Ponidzia i powiem tyle - padaczka. Szkoda było mojej krówki zwanej świnki. Ale wczoraj ją zreperowałem.
Marcin (czyli ja!) obiecuje poprawe i będę częsciej pisał! Ło!
